*Oczami
Sarah*
-Hej
suko! Dawno się nie widzieliśmy co?! Już dajesz dupy innemu?! Ze
mną Ci było źle?!- krzyczał mi do ucha Josh- psychopata, mój
były. Odciągnął mnie od Zayna i mocno trzymając moją rękę
wyprowadził mnie z klubu. Zaprowadził mnie na tyły klubu, gdzie
było pełno śmieci i strasznie śmierdziało wymiotami.
-Myślisz,
że jak raz uciekniesz mi z łóżka to dam sobie spokój? O nie!
Teraz to się zabawimy!- krzyknął chłopak, który ledwie trzymał
się na nogach. Zaczął majstrować przy suwaku mojej sukienki.
-Puść
mnie! Nie chce, rozumiesz ja nie chcę!- próbowałam mu się wyrwać
-Chyba
śnisz. Jestem gorszy, że nie mogę się z Tobą zabawić? Wątpię-
powiedział zdenerwowany. Nie mógł rozpiąć suwaka więc przedarł
sukienkę. "Jak mam uciec? Myśl. Cholera!!! Jaki z niego
dupek!"- byłam roztrzęsiona i zdenerwowana w mojej głowie
było pełno myśli
-Zostaw
ją! Ktoś Ci pozwolił?!- usłyszałam krzyk. Obejrzałam się w
stronę głosu i zobaczyłam Zayna, a razem z nim był Niall i Louis.
Odetchnęłam z ulgą. Niestety za wcześnie.
-Dziwka
ma obstawę- wymruczał Josh i uderzył mnie w twarz.
-Nie
dotykaj jej!- krzyknął Zayn podbiegajac
-Ani
kroku dalej! Jak się nie zatrzymasz wepchną ją pod samochód!-
Josh zaczął grozić.
"O
matko! Co teraz będzie?! Ratunku!!!"- wszystko we mnie
krzyczało. Zayn się zatrzymał.
-Wy
dwaj też się nie ruszać, bo dziewczyna ucierpi jeszcze bardziej-
chłopak krzyknął w stronę Zayna i Nailla.
-I
co teraz suko? Chłoptaś Ci nie pomoże- powiedział Josh śmiejąc
się diabelsko i kopiąc mnie w brzuch. Jęknęłam i zgięłam się
w pół. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że jestem tylko w
bieliźnie. Ten debil Josh kopnął mnie jeszcze raz.
-Zostaw
ją! Co ona Ci zrobiła Ty sukinsynie?!- Zayn stracił cierpliwość
i ruszył do przodu. Josh złapał i pociągnął mnie za włosy do
góry. Nie bezpiecznie zbliżył się do krawężnika, Zayn
natychmiast się zatrzymał. Josh zauważył jadący samochód.
-Żegnaj
dziwko! Miłego lotu na tamten świat! Spierdalaj!!!- krzyknął,
kolejny raz uderzył mnie w twarz i zepchnął pod koła samochodu, a
sam uciekł. Poczułam uderzenie, bolało. Przez krótką chwile
słyszałam jakieś krzyki, a potem już nic...
Czekam na komentarze :)
Do napisania.
Luśka
:***
Pisałaś na komputerówce, a muszę przyznać, że jak na 45 minut, to rozdział bombowy, tylko weź jakieś inne słowa, a nie ciągle dziwko
OdpowiedzUsuń